sobota, 13 listopada 2010

Lista życia. Miejsca 150 - 141


150. Yes

Dlaczego? 
Był taki okres w moim życiu, że znałem ich dokonania praktycznie na pamięć. Nie byłby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że miałem wtedy jakieś czternaście lat (tak, nie byłem normalnym gimnazjalistą). Wracałem po lekcjach do domu i zamiast włączyć sobie jakiś hardkorowy gangsterski hip-hop, zapuszczałem wielominutowe złożone suity, których nie do końca rozumiałem, ale którymi straszliwie się jarałem. Poza tym kochałem gitarę Steve’a Howe’a i do tej pory zastanawiam się, jak to możliwe, że Jon Anderson miał taki głos.
Co trzeba znać?
Tales of Topographic Oceans, Relayer, Close to the Edge
Utwór na zajawkę:
Gates of Delirium




149. Linkin Park

Dlaczego?
Ach, znienawidzeni przez true evil fanów metalu chłopcy, na nich też się wychowałem. Choć przez pewien okres wydawało mi się, że słuchanie ich jest obciachem, dalej to robiłem. Przypinano ich do nu-metalu, ale to chyba nie do końca prawda, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ich ostatnie płyty, moim zdaniem najzwyczajniej słabe. Za to te pierwsze, te którymi zasłuchiwałem się w gimnazjum, może nie osiągały poziomu Kid A, ale mimo wszystko kilka dobrych melodii można było na nich znaleźć.
Co trzeba znać?
Meteora
Utwór na zajawkę:
Points of Authority


148. Ariel Pink’s Haunted Graffiti

Dlaczego?
Ariel to wariat, nie ukrywajmy. Nagrywa swoje poronione wersje znanych ogólnie melodii, tworząc przy tym nową jakość, dodatkowo grał chillwave, zanim twórcy głównego nurtu tego gatunku w ogóle o nim pomyśleli.
Co trzeba znać?
Before Today
Utwór na zajawkę:
Round and Round



147. Beck

Dlaczego?
Soy un penedor. I’m a loser, baby, so why don’t you kill me? Facet, który napisał słowa idealnie oddające mnie, musiał się tu znaleźć. Poza tym Beck jest nieposkromiony i bezkompromisowy, nie boi się eksperymentów, a to cenię.
Co trzeba znać?
Mellow Gold, Guero
Utwór na zajawkę:
Loser



146. Pogodno

Dlaczego?
Bo to banda fajnych chłopaków nagrywających fajne piosenki, ot co.
Co trzeba znać?
Opherafolia
Utwór na zajawkę:
Piosenka o śmiesznym tytule



145. Vangelis

Dlaczego?
Przekonał mnie, że elektronika może mieć duszę, dodatkowo nagrał kilka świetnych soundtracków. 
Co trzeba znać?
Blade Runner, Chariots of Fire
Utwór na zajawkę:
Temat z Chariots of Fire



144. Slipknot

Dlaczego?
Byli pierwszym zespołem, który brzmiał dla mnie naprawdę agresywnie. Czasami lubiłem włączyć którąś z ich piosenek na cały regulator i denerwować sąsiadów w bloku. No, i mieli fajne maski.
Co trzeba znać?
Slipknot, Iowa
Utwór na zajawkę:
Duality



143. Genesis

Dlaczego?
W sumie sam nie wiem, dlaczego znaleźli się na tej liście. Dziadek jasno mi nakreślił jak, gdzie i kiedy trzeba ich słuchać (tak mój dziadek słucha Genesis), a potem poszło samo. Kiedy moi kumple z gimnazjum jarali się Peją, ja spędzałem popołudnia słuchająć Gabriela i spółki. Zresztą pod pojęciem Genesis klasyfikuję też dokonania solowe Gabriela i Collinsa, choć to zupełnie inna bajka i spore nadużycie.
Co trzeba znać?
The Lamb Lies Down on Broadway, Abacab
Utwór na zajawkę:
Land of Confusion



142. Faith No More

Dlaczego?
Radykalnie zmienili moje patrzenie na muzykę okołometalową. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałem sobie, że coś z ciężkim brzmieniem można mieszać z kiczem w stylu new romantic, więc gdy usłyszałem ich dokonania byłem „odrobinkę” zaskoczony. O głosie i talencie Pattona chyba nie muszę wspominać, nie? Zapomniałbym, że solówka z Easy jest przekozacka.
Co trzeba znać?
Angel Dust, Album of the Year
Utwór na zajawkę:
Easy



141. Katatonia

Dlaczego?
Można się przy nich bezkarnie ciąć i nikt cię nie posądzi o bycie emo! Dodatkowo to właśnie Katatonia była pierwszym naprawdę pesymistycznym zespołem jaki usłyszałem, a stąd już prosta droga do innych dołowaczy. Muszę nadmienić, że wolę ich progresywną stronę, wcześniejsze bardziej metalowe dokonania mnie nie przekonują (czekam na lincz).
Co trzeba znać?
Viva Emptiness, Great Cold Distance
Utwór na zajawkę:
Ghost of the Sun

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz