czwartek, 25 listopada 2010

Lista życia. Miejsca 40 - 31

40. Queens of the Stone Age

Dlaczego?

QOTSA zapoznało mnie ze stoner rockiem. Po etapie zainteresowania syntezatorami, automatami perkusyjnymi i gramofonami, ponownie ukazali mi piękno brudnych basów, gitarowych riffów i potężnej perkusji. Urzekł mnie też ich styl – bezpretensjonalny i wyluzowany. Są sympatyczni, naprawdę sympatyczni.

Co trzeba znać?

Rated R, Songs for the Deaf

Utwór na zajawkę:

No One Knows, Feel Good Hit of Summer

39. Wire

Dlaczego?

Death dało podwaliny pod punka, Sex Pistols spowodowali rewolucję, The Clash pokazali nową drogę, a Wire ostatecznie ją określiło. Dzięki nim mamy coś takiego jak post punk, to na nich powołuje się mnóstwo teraźniejszych wykonawców. Nie przekonywali mnie od samego początku, denerwowały mnie ich bardzo krótkie i oszczędne kompozycje, ale potem zrozumiałem, że właśnie w tym tkwi całe piękno ich grania. Pierwsze trzy albumy Wire sięgnęły absolutu jeśli chodzi o muzykę około punkową.

Co trzeba znać?

Pink Flag, Chairs Missing, 154

Utwór na zajawkę:

Three Girls Rumba

38. Massive Attack

Dlaczego?

I znowu będzie o definiowaniu, ale co innego mam o nich powiedzieć? Massive Attack są trip-hopem, nie ukrywajmy. Bez nich nie mielibyśmy czego słuchać podczas wieczornych, samotnych spacerów po mieście.

Co trzeba znać?

Mezzanine, Blue Lines, Protection

Utwór na zajawkę:

Karmacoma, Teardrop, Angel

37. Black Sabbath

Dlaczego?

Bez nich nie byłoby metalu. Bez nich ta lista by nie powstała. Bez nich nie byłoby całej mojej muzycznej edukacji, ponieważ to oni byli moim pierwszym świadomym odkryciem muzycznym.

Co trzeba znać?

Wszystko! Wszystko! Wszystko!

Utwór na zajawkę:

Iron Man, Paranoid

36. Omar A. Rodriguez-Lopez

Dlaczego?

Gdyby ktoś kazał mi znaleźć człowieka, którego najlepiej określa słowo „kreatywność”, bez wahania wskazałbym na Omara. Facet chyba nie wychodzi ze studia, wydając kilka solowych albumów na rok. Raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale nie mogę zarzucić Omarowi, że ciągle gra to samo. Jego muzyka zmienia się z płyty na płytę, raz jest to muzyka konkretna, innym razem free jazz, jeszcze innym czysty rock. Za to go kocham.

Co trzeba znać?

Wypadałoby wszystko, ale jest tego tak dużo, że ograniczę się do najlepszych:

A Manual Dexterity: Soundtrack Vol. 1; Omar Rodriguez; Se Dice Bisonte, No Buffalo; Absence Make The Heart Grow Fungus

Utwór na zajawkę:

Rapid Fir Toolbooth; Se Dice Bisonte, No Buffalo; Sex, Consolation for Misery

35. Wolfmother

Dlaczego?

Tutaj pragnę pozdrowić swoją przyjaciółkę z Łodzi, która najlepiej wie o co mi chodzi. Woman, do you know?

Co trzeba znać?

Wolfmother

Utwór na zajawkę:

Woman, Witchcraft

34. Mogwai

Dlaczego?

Post rock, muzyka na smutne, deszczowe wieczory puszczana w domach nadwrażliwców, introwertyków i (nie daj, Boże!) poetów, czyli najczęściej w moim pokoju.

Co trzeba znać?

Young Team, Mr. Beast

Utwór na zajawkę:

Friend of the Night

33. Justice

Dlaczego?

Teledysk do Stress, moje pierwsze spotkanie z nimi, bodajże przez mojego najlepszego przyjaciela. Potem odkryłem trailer do Assasin’s Creed 2, gdzie użyto ich Genesis. Wtedy wiedziałem, że oto mam nową muzyczną miłość, która będzie mi towarzyszyć bardzo długo. Potem zaś ustawiłem sobie Genesis jako dzwonek na mamę. Miny ludzi, którzy najpierw słyszą monumentalne trąby, a potem moje cześć mamo, są nie do opisania. Gdyby to była reklama, użyłbym przymiotnika bezcenne.

Co trzeba znać?

Utwór na zajawkę:

Genesis, Stress

32. MGMT

Dlaczego?

Wiodący zespół mojego liceum. Najważniejszy zespół mojego liceum.

Co trzeba znać?

Oracular Spectacular

Utwór na zajawkę:

Time to Pretend

31. Coldplay

Dlaczego?

Raz, dwa, trzy,

kto nie lubi Coldplay,

ten nie zna smutku

i zapewne jest

szczęśliwym

człowiekiem.

Co trzeba znać?

X&Y, Viva la Vida Or Death and All His Friends

Utwór na zajawkę:

The Scientist, Fix You, Talk, Violet Hill

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz